Baza wiedzyDachy

Tanim kosztem, czyli pozorna oszczędność

Co tanio, to drogo – to powiedzenie ma swoje potwierdzenie także w pracy dekarza. Szukanie oszczędności na każdym etapie budowy nie zawsze przynosi spodziewane efekty. Najczęściej prowadzi to do jeszcze większych kosztów.

Nie chodzi tu o to, by zawsze wybierać najdroższą ekipę i najlepsze (czyt. horrendalnie drogie) materiały budowlane. Trzeba jednak zachować zdrowy umiar i rozsądek. Profesjonalny dekarz z powołaniem zrobi wszystko jak należy, ale pomysłowość innych „fachowców” nie zna granic. Gdzie nie warto szukać oszczędności?

Ekipa od wszystkiego

Oczywiście są firmy, które kompleksowo zajmują się budową domu od fundamentów po wnoszenie mebli. Za usługi takiego przedsiębiorstwa trzeba dużo zapłacić, ponieważ taka firma najczęściej korzysta z usług innych wykonawców – my nie musimy się martwić o zatrudnianie kolejnych fachowców. Jeśli jednak znaleźliśmy ekipę, która oferuje bardzo tanie usługi, ale składa się z kilku osób, to możemy zacząć coś podejrzewać. Łatwo to zauważyć, gdy murarz zabiera się za układanie dachówki, a potem zakłada instalacje elektryczną. W przypadku prac dekarskich, lepiej skorzystać z profesjonalnej firmy, która posiada doświadczenie i certyfikaty, np. przyznany przez PSD.

Mniejszy dach, mniejszy koszt

Wszelkie zmiany w projekcie należy uzgadniać z architektem, a poprawki wykonywane na placu budowy raczej kończą się nie najlepiej. Wiadomo im większy dach, tym więcej trzeba zapłacić za elementy konstrukcyjne lub pokrycie dachowe. Dlatego niektórzy dekarze za namową inwestorów zmniejszają powierzchnię dachu „na siłę”, np. poprzez wykonanie mniejszego spadu lub skrócenie połaci dachu.

  1. Pierwsze rozwiązanie polega na zmniejszeniu kąta nachylenia dachu. Czym to skutkuje? To bardzo poważna ingerencja w konstrukcję, ponieważ kąt nachylenia dachu poniżej 25° wymaga:
    • nowej konstrukcji nośnej oraz innego projektu więźby
    • zmiany sposobu wentylacji (mniejszy spad, to mniejszy ciąg powietrza)
    • większej izolacji, grubszej warstwy wstępnego krycia lub podwójnego pokrycia dachówką.

    Jak widać mniejszy kąt to tylko pozorna oszczędność, gdyż okazuje się, że w płaski dach trzeba zainwestować w dodatkowe materiały.

  2. Druga sytuacja dotyczy zmniejszania powierzchni połaci dachu i skracania warstwy pokrycia. To może prowadzić do niewystarczającej wentylacji poddasza, która odbywa się poprzez okap dachu. Mniejsze pokrycie może prowadzić do zawilgocenia poddasza, gdyż woda deszczowa nie będzie w pełni odprowadzana do systemu rynnowego, a wilgoć zacznie wdzierać się pod pokrycie i warstwy izolacyjne. Z czasem zacznie powstawać pleśń, a odeskowanie zbutwieje. Konsekwencje można sobie wyobrazić.
Previous post

Ile zapłacimy za wykonanie dachu? Planowanie kosztów

Next post

Dach z wióra - ekologia nad naszymi głowami

No Comment

Leave a reply